.:home:.     .:galeria:.     .:kontakt:.

 

 

  .:Wyliczanki:.
Tu sroczka kaszke warzyła,
swoje dzieci karmiła:
temu dała w garnuszeczku,
temu dała w rondeleczku,
temu dała na miseczce,
temu dała na łyżeczce
a temu nic nie dała
tylko frrr..... poleciala.


Kosi, kosi łapci,
Pojedziem do babci,
Babcia da nam serka,
A dziadek cukierka,
Od babci do mamy,
Mama da śmietany,
Od mamy do taty,
Jest tam pies kudłaty,
Leży pod lóżkiem,
Przykryty kożuszkiem.


Baloniku mój malutki rośnij duży okrąglutki.
Balon rośnie że aż strach
Przebrał miarę no i trach!


Opowiem Ci bajkę ,
jak kot palił fajkę.
Na długim cybuchu ,
Spalił sobie ucho,
A gdzie to ucho?
-Woda porwała,
A gdzie ta woda?
-Gołębie wypiły,
A gdzie gołębie?
- Na dębie,
A gdzie ten dąb?
- Siekierka zrąbała,
A gdzie ta siekierka?
- U chłoopa za pasem,
A gdzie ten chłop?
- Umarł pod progiem,
A jak mu grali?
- Baranim rogiem.
.Ene due rabe
 Połknął bocian żabę
 A żaba Chińczyka
 Co z tego wynika?

  

Spadła gruszka do fartuszka a za gruszką dwa jabłuszka,
a śliweczka spaść nie chciała, bo śliweczka niedojrzała.

 

W pokoiczku na stoliczku stało mleczko i jajeczko
Przyszedł kotek wypił mleczko a ogonkiem stukł jajeczko
Przyszła mama kotka zbiła i skorupki wyrzuciła
Przyszedł tata kotka schował a mamusię pocałował


Siedzi anioł w niebie
Pisze list do Ciebie
Jakim atramentem on pisze?
Jak go masz, to mi zaraz go pokaż


Opowiem Ci bajkę
jak kot palił fajkę,
a kocica papierosa
upaliła kawał nosa.
Prędko, prędko po doktora bo kocica bardzo chora
ale doktor byl pijany i przylepil się do ściany,
a że ściana byla mokra więc przylepil się do okna
a że okno bylo duże więc wylecial na podwórze
Na podwórzu były dzieci;
i wrzuciły go do śmieci.
A tam w śmieciach były szczury;
i wrzuciły go do dziury.
A że w dziurze były koty,
więc podarły mu galoty.
Pojechał do Łodzi kupić sobie nowe;
ale tam były tylko metalowe.


Jawor, jawor
Jaworowi ludzie
Co wy tu robicie?
Budujemy mosty
Dla pana starosty
Tysiąc koni przepuszczamy,
A jednego zatrzymamy!
 
Najpierw było tak: bociana dziobał szpak.
Potem była zmiana i szpak dziobał bociana.
Potem były dwie zmiany.
Kto był więcej dziobany?

Deszczyk pada, słońce świeci,
czarownica masło kleci.
Co ukleci wnet zajada,
myśli, że to czekolada.
Zaraz Ciebie poczęstuje, jeśli masz w dzienniku dwóje.
Masz?
Wy - pa - dasz!

Chodzi lisek koło drogi
nie ma ręki ani nogi.
Nie ma nosa ani pupy
Daj liskowi talerz zupy!

Deszczyk pada, słońce świeci,
Baba Jaga masło kleci.
Ukleciła, postawiła.
Przyszła świnia, przewróciła.
Przyszedł dziad, wszystko zjadł.

Enk penk,
balon pękł,
a z balona wyszła wrona,
cała żółta i zielona,
nie ma pupy i ogona.
Kuba Buba,
gruby brzuch,
zjadł na obiad talerz kluch,
sto kotletów,
worek soli,
teraz krzyczy:
"Brzuch mnie boli!"

Wpadła bomba do piwnicy napisała na tablicy : SOS! Głupi pies!
Czary mary, czary mary,
mam niebieskie okulary.
Okulary mi się zbiły,
wszystkie czary się skończyły.






 
 
Copyright (c) 2003: Sadlej Family